wtorek, 18 listopada 2014

Dwa udane lęgi kopciuszka w tym roku i nie tylko... - podsumowanie roku

Niestety w tym roku nie miałam czasu i zdrowia na bycie na bieżąco z życiem przyrody. Udało mi się zaobserwować tylko kilka faktów z tego okresu.

Pleszka ponownie zajęła tą samą budkę (typ B), w której przeprowadziła udany lęg; nie zamącony żadnymi "przygodami". Ot po prostu życiowa sielanka.

Kopciuszek
Na pewno były dwa udane lęgi kopciuszka w tym roku. Trudno powiedzieć czy tej samej pary czy też innej, ale zakończone szczęśliwie. Nawet kot zrezygnował z prób polowania. Budka okazała się jednak zbyt dla niego niedostępna.

Młode kopciuszki w budce lęgowej typu P
Kopciuszek sprawdzający czy jest bezpiecznie dolecieć do gniazda.
Na pewno w jednej z budek były sikorki, jednakże tak szybko wylatywały, że nie udało mi się podejrzeć które dokładnie; choć obstawiam bogatkę. O dziwo zajęły jedną z części podwójne budki dla wróbli - "pół bliźniaka".

W tujach mieliśmy gniazdo kosów, choć zorientowaliśmy się dopiero, jak młode zaczęły dokazywać. Dokładnego miejsca nie udało nam się zlokalizować (szpaler kilku starych tuj).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz